Glinda the Good

Cześć, jestem Glinda.

Kiedy miałem około sześciu tygodni, zabrano mnie z mamą z bratem i siostrą. Wszyscy jesteśmy czerwoni.

Moja mama była zdziczałą kotką, żyjącą na czyjejś posiadłości na północy.

Na początku nie byłam zbyt szczęśliwa z moją nową rodziną. Zabrali mnie od mojego brata i siostry, gdy już straciłem mamę. Byłem smutny, przestraszony i nie chciałem mieć nic wspólnego z tymi ludźmi.

Mogłem je tolerować tylko wtedy, gdy karmiły mnie naprawdę pysznym jedzeniem. Walczyłem, ale jedzenie było takie dobre, warto było pozwolić, by mnie dotknęli.

Powiem więcej o sobie później. Jestem z tymi ludźmi od prawie miesiąca i zaczynam się do tego przyzwyczajać.

To ja, kiedy przyjechałem tu po raz pierwszy.

To ja z moim rodzeństwem na kilka dni, zanim mnie od nich zabrali.

Okej, minęło trochę czasu. Trzy miesiące od mojej ostatniej aktualizacji. Zobaczmy.

Moja mama zmieniła dietę kilka miesięcy temu. Dużo przelewałem i nie byłem zbyt miękki. Sucha skóra i przelanie czyniły chorego opiekuna.

Nowe jedzenie jest całkiem dobre, chciałbym tylko, żeby mi je więcej. Zabrali mnie do osoby w białym fartuchu, który powiedział, że karmią mnie odpowiednią ilością. Myliła się, ale nie chcą mi wierzyć. Powiedziała też, że jestem bardzo ładną dziewczyną z przepięknym płaszczem. Tak jak trzeba im to powiedzieć.

Męski opiekun i ten mały zbudowali mi miejsce do spędzania czasu.

Nadzoruję codzienne czyszczenie mojej kuwety. Jest zbyt powolna i nie wykonuje dobrej pracy, ale nadal robimy postępy.

To jest moje ostatnie zdjęcie.

Mam też fajne miejsce do patrzenia na zewnątrz, chociaż mam tendencję do spania bardziej niż patrzenia tutaj.

Loading...

Zostaw Swój Komentarz