Maya i wielki, przerażający świat

W listopadzie 2012 roku spotkałem 2 kocięta uratowane od napastliwego właściciela. Reszta ich śmieci odeszła, podobnie jak ich matka, i po długim okresie zdrowienia byli gotowi do adopcji. Byli bratem i siostrą, pięknymi długowłosymi kociętami o dużych zielonych oczach, w które nie sposób nie wpaść. Panther, samiec, był jak każdy inny kociak, skakał i mrugał o wszystkim, co się poruszało, zmagał, mruczał i błagał o miłość, jakby nie był maltretowany przez wszystkie ważne okresy, w których kotek uczy się, co jest bezpieczne, a co nie. nie jest. Ale uderzyła mnie jego siostra; spędziła cały czas skulony w kącie, z głową w dół. Nie grała. Nie podeszła do mnie po uwagę, po prostu siedziała. Spędziłem dużo czasu, wyciągając ją z jej kąta, a kiedy w końcu zbliżyła się wystarczająco, by mnie dotknąć, rzuciła bardzo niepewnie i polizała mnie tymi ogromnymi oczami, którym wciąż nie mogę się oprzeć, i zakochałem się.

Maya spędził pierwszy tydzień w domu, chowając się w pudle. Zjadła w swoim pudełku, spała w swoim pudełku i wyszła tylko na noc do korzystania z kuwety, kiedy nikt nie był w pobliżu. Po pierwszym tygodniu zaczęła wychodzić na poszukiwania, kiedy nikogo nie było w domu, a potem, gdy nikogo nie było w pokoju, dopóki nikt jej nie zauważył. Na wszelki znak ruchu lub głośny hałas wróciła do swojego pudła i pozostała tam przez wiele godzin. Po miesiącu zaczęła siedzieć wokół krawędzi pokoju, w którym byliśmy, i obserwować wszystko, co się wokół niej działo, o ile nikt nie próbował się zbliżyć. Uwielbiała nasze psy i zaczęła jeść z nimi posiłki. Moja siedemnastoletnia szylkretowa Isy wzięła ją i nieustannie ją pilnowała, kąpała i spała obok niej. Kilka tygodni później pozwoliła mi dotknąć jej po raz pierwszy od dnia, kiedy wróciła do domu. Byłem w pokoju, w którym miała pudło, siedząc na podłodze po drugiej stronie pokoju. Zajęło jej to, co musiało być 15 minut, aby przejść przez pokój, poruszała się tak wolno, ale w końcu położyła się obok mnie i zwinęła. To było jak przerzucony przełącznik; tej nocy wyszła na moje łóżko i spała obok mnie, a ona od tego czasu coraz lepiej.

Nie mogę powiedzieć, jak długo potrwa rehabilitacja Mayi. Trzy lata zajęło jej przede wszystkim wygodne bycie w nieznajomym, a ona wciąż ma problemy z lękiem w nowych sytuacjach i łatwo się dziwić. Wciąż woli małe, ciemne kryjówki i wątpię, czy nigdy nie będzie to bardzo zabawny lub towarzyski kot. Życie z nią było prawdopodobnie najbardziej niesamowitym doświadczeniem w moim życiu.

Obejrzyj wideo: Dziewczyna poznaje świat - Riley i wujek Shawn. Odcinek 13. Oglądaj tylko w Disney Channel!

Loading...

Zostaw Swój Komentarz